parafia w Duninowie


Idź do treści

Kroniki

Historia

1 stycznia 1982 roku umiera proboszcz duninowskiej parafii ks. Józef Czerkies. W tym samym czasie konserwator organów z Sopotu Piotr Gudel ma niezwykły sen. Śni mu się, że chudy nieznajomy ksiądz przyzywa go ręką. Nazajutrz przyjeżdżając do Słupska opowiada ten sen znajomemu prałatowi. Dowiaduje się wtedy, że ubiegłej nocy w Duninowie zmarł proboszcz. Postanawia uczestniczyć w pogrzebie. Okazało się, że zmarły ksiądz jest postacią z jego snu. Za namową nowego proboszcza, ks. Jerzego Wyrzykowskiego, i z zawodowej ciekawości przegląda dokładnie duninowskie organy, sądząc, że umierający ksiądz chciał coś przekazać. Za najtrudniej dostępnym rzędem piszczałek odnajduje trzy bardzo dobrze zachowane księgi: buchalteryjną szkoły i dwa tomy kroniki. Księgi te ukrył w kościele ostatni niemiecki pastor Hans Schreiber. Bezpiecznie przeleżały w tym miejscu aż 36 lat. O okolicznościach ukrycia ksiąg dowiadujemy się z historii wsi Duninowo i jej okolic zawartej w "Die Geschichte des Dorfes Dunnow im Kreise Stolp (Pommern) und seiner Umgebung" zwanej potocznie "kroniką Scheibera". Schreiber napisał ją po wojnie już w Niemczech. Dzieje Duninowa i okolic zaczął spisywać 25 lipca 1950 roku. Spisanie historii wsi było możliwe, gdyż pastor Scheiber opuszczając Duninowo 17 sierpnia 1946 roku, zabrał notatki, które udało mu się sporządzić w ciągu wielu lat (1938-1945) z kroniki szkoły, kroniki kościelnej i z parafialnego archiwum. Schreiber tak pisze o momencie opuszczania Duninowa: "Duninowska kronika kościelna została przeze mnie zabezpieczona w dyskretnym miejscu w kościele, podobnie jak i dwa tomy, w bardzo dobrym stanie, kroniki szkolnej. Na dzień przed naszym wypędzeniem wybrałem dla tych dokumentów miejsce w organach, pod drewnianymi piszczałkami".

Znalezione w kościele rachunki duninowskiej szkoły przedstawiają rozliczenia finansowe od roku 1928, natomiast ostatni wpis pochodzi z 26 czerwca 1935 roku. Zawarte są tam rozliczenia roczne szkoły w poszczególnych lat.


Ciekawa jest rówież kronika szkoły. Tom pierwszy kroniki napisany został przez nauczyciela Kannenberga, zawiera 473 strony numerowane i kończy się 6 września 1908 roku. Na ostatniej stronie znajdują się przyklejone wycinki z gazet. Tę część kroniki kantor (tak się tytułuje sam autor) zaczął pisać w 1882 roku, a zakończył w roku 1908. Karl Hermann Martin Leberecht Kannenberg, główny nauczyciel, kustosz, kantor i organista był osobą znaczącą dla społeczeństwa tej miejscowości. Świadczyć o tym może wydarzenie opisane przez Scheibera. Przedstawia on huczne pożegnanie Kannenberga przez mieszkańców wsi gdy, po przejściu na emeryturę, wyprowadzał się do Ustki. Z "kroniki Scheibera" dowiadujemy się, że dzierżawca Scheunemann do przeprowadzki kantora użyczył za darmo na trzy dni pięciometrowy wóz. Chłopi pomagali użyczając swoich furmanek. Przewodniczący gminy Papke zawiózł rodzinę nauczyciela do Ustki swoim najlepszym powozem na resorach. Staraniem ówczesnego pastora i przewodniczącego gminy 2 sierpnia 1908 roku nauczyciela odprowadzono w szpalerze z pochodniami. Prowadził go młody nauczyciel Munchow. W pochodzie wzięli udział wszyscy uczniowie, a za nimi szli dorośli. Odśpiewano mu "Labe den Herren" (Chwała Panu), natomiast pastor wygłosił mowę pożegnalną. W Duninowie Kannenberg przepracował jako nauczyciel 42 lata. Swój życiorys także przedstawia w kronice na stronach 348-361. Dzięki systematyczności, dociekliwości i sumienności w prowadzeniu kroniki kantor stworzył dzieło pokazujące nam ponad półwieczną historię tej miejscowości.


W kronice Kannenberga oprócz informacji dotyczących szkoły znajdują się opisy wydarzeń we wsi i okolicy, a także opisy znaczących postaci. Obejmuje ona historię Duninowa aż od roku 1355, kiedy to miejscowość za rządów księcia pomorskiego Barnima III Wielkiego stała się własnością rycerza Fryderyka von Krummel. Z "kroniki pastora Schreibera" dowiadujemy się, że kantor odtworzył historię Duninowa do 1882 roku na podstawie akt parafii i duninowskiego majątku.


W kronice Kannenberg przedstawia między innymi chronologicznie ułożony spis wszystkich właścicieli Duninowa, kolejnych pastorów i nauczycieli do 1908 roku. Z owej części dzieła dowiadujemy się, że miejscowość była w posiadaniu rodu von Krummel, następnie należała do von Belowów, krótko właścicielem był Otto von Frankenstein i w końcu rodzina von Croy.


Wśród wielu osób przedstawionych przez kantora poznajemy Wilhelma Granzowa, znanego malarza pochodzącego z tych okolic, autora między innymi usteckiego herbu czy też dużego obrazu przedstawiającego połów łososia, który artysta podarował Zakładowi Balneologicznemu w Ustce, a obecnie można oglądać go w miejskim ratuszu w Słupsku. Z duninowskiej kroniki dowiadujemy się, że Granzow urodził się w pobliskim Starkowie, wychowywał w niewielkim gospodarstwie Pamplin - najprawdopodobniej jest to obecnie gospodarstwo agroturystyczne w pobliżu szosy między Duninowem, a Zaleskimi, do którego zaprasza drewniana rzeźba stojąca przy drodze. Mały Wilhelm był pilnym uczniem szkoły w Duninowie. Z wyjątkiem muzyki był wszechstronnie uzdolniony. Już w wieku chłopięcym ujawniał genialne talenty w rysunku i malarstwie. Prace przy domu i w polu w gospodarstwie rodziców zupełnie go nie pociągały. Kannenberg zwrócił uwagę państwa Belowów na utalentowanego chłopca i dzięki ich pośrednictwu prace małego Granzowa dotarły do cesarza Wilhelma II. Dla zachęty cesarz kazał wypłacić małemu artyście 300 marek z własnej szkatuły. Dzięki protekcji rotmistrza Waltera von Belowa i prezydenta ministerstwa finansów, doktora Junga z Berlina chłopiec rozpoczął kształcenie w dziedzinie plastyki. Tak rozpoczęło się artystyczne życie chłopca z pomorskiej wsi. Kolejne informacje z życia Granzowa zawarte są w drugim tomie kroniki na stronach 333-334 oraz 358-366.


Kannenberg zamieszcza w kronice także portrety rysowane przez Wilhelma Granzowa. Znajdują się tam portret Kannenberga, gdy miał lat 26 oraz namalowany brązową kredką portret pastora Brauna, który piastował ten urząd w Duninowie w latach 1885-1907. Kantor zamieszcza również portret najprawdopodobniej swojego poprzednika, podobno najskrupulatniejszego, ale i kontrowersyjnego nauczyciela Fryderyka Ludwiga Hildebrandta, który piastował najpierw tylko urząd nauczyciela w latach 1841-1866, a potem również od roku 1846 był kustoszem i organistą. Portret ów jest w kronice doklejony w miejscu gdzie opisywane są losy tegoż nauczyciela. Portrety Hildebrandta i Brauna są dziełami Granzowa z 1907 roku. Trudno jednak stwierdzić czy także narysował go Granzow, gdyż portret oklejony jest dodatkową kartką i nie widać podpisu. Istnieje jednak duże prawdopodobieństwo, że jest to dzieło tego artysty, ponieważ Kannenberg umieścił swoją podobiznę pośród tekstu opisującego życie małego Wilhelma Granzowa.


W pierwszym tomie kroniki szkoły autor zamieszcza także czasopisma z tamtego okresu. Najstarsze czasopismo pochodzi z roku 1867. W wielu miejscach kantor wkleja wycinki prasowe dotyczące Duninowa. Najwięcej artykułów prasowych mieści się na okładce, na końcu tego tomu.


W kronice Kannenberg przytacza stary poemat nieznanego autora "Der Ritter und der Priester". W niezdarnych rymach ktoś opisał walkę pomorskiego rycerstwa z klerem. Bohaterem tego poematu jest rycerz Wulf Krummel, który miał przed ołtarzem duninowskiego kościoła zamordować księdza.

Drugi tom kroniki szkoły w Duninowie to kontynuacja poprzedniego. Jest to bardzo dobrze zachowana pęknie oprawiona księga. Pisali ją nauczyciele, którzy nastali po Kannenbergu. Pierwszym jej autorem był nauczyciel i kustosz Michael Friedrich Albrecht. Po krótkim wstępie przedstawia on postać pastora Bartholda oraz przybliża swoją osobę. Ten tom pisało kilka osób o czym świadczą różne charaktery pisma. Niektórzy autorzy ozdabiali kronikę własnoręcznie wykonanymi rysunkami i ozdobnikami. Ta część kroniki przedstawia również wiele ciekawych wydarzeń z życia mieszkańców Duninowa. Jest tu między innymi opisana historia powstania pomnika ku czci poległych w pierwszej wojnie światowej. Autorzy drugiego tomu opisują dalsze losy malarza Wilhelma Granzowa, aż do momentu osiedlenia się artysty w Ustce. W roku 1929 kronikarz opisuje epidemię grypy, która panowała w Duninowie. Od 31 stycznia do 10 lutego odnotowano wiele ofiar śmiertelnych. Drugi tom zapisanych ma 462 strony i kończy się 6 marca 1944 roku.

Obydwa tomy zawierają dużo informacji dotyczących szkoły. W kronikach można prześledzić historię szkoły w Duninowie, ale także są tam informacje dotyczące szkół z sąsiednich miejscowości. Kroniki dostarczają wiadomości o organizacji duninowskiej szkoły od momentu jej powstania. Poznajemy ilość uczniów w poszczególnych latach nauki. Kronikarze z dużą skrupulatnością notowali w niej informacje o nauczycielach, przedstawiając dokładnie ich życiorysy.


Powrót do treści | Wróć do menu głównego